Skocz do zawartości
Mariusz

FrSky Horus X10S-uaktualnienie firmware.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was serdecznie,

Od kilkunastu dni byłem szczęśliwym posiadaczem nadajnika FrSky Horus X10S. Zachciało mi się przeprowadzenia uaktualnienia firmware. Bałem się "wchodzenia" w Open TX, więc na początek postanowiłem uaktualnić firmware. Ze strony FrSky pobrałem odpowiednie (albo niewłaściwe) pliki, skopiowałem je na kartę pamięci do folderu FIRMWARE i przystąpiłem do "flashowania".

Karta pamięci była w komputerze. Po skopiowaniu plików włożyłem ją do nadajnika.

Procedurę tę zainicjowałem wciskając jednocześnie przycisk włącznika nadajnika i tzw. ENTER-po prawej str. (zgodnie z instrukcją). Proces niby zakończył się sukcesem, jak widać na dołączonej fotografii, ale potem zaczęły się problemy.

Po wyłączeniu i ponownym włączeniu nadajnika pojawił się kolejny napis: "Component IXJT Updating... This will take a few seconds" (tak, jak na drugiej fotografii).

Czekałem, czekałem i... nie doczekałem się. Musiałem rozkręcić nadajnik i wyciągnąć wtyczkę od akumulatora, bo nadajnik nie chciał się wyłączyć. Po ponownym włączeniu znowu pojawił się ten sam napis i znowu musiałem wyciągnąć wtyczkę od akumulatora.

Po podłączeniu nadajnika do komputera ten w ogóle go "nie widzi".

Błagam pomóżcie, co robić w tej sytuacji? Czy załatwiłem sobie do reszty nadajnik? Będę wdzięczny za każdą podpowiedź.

Pozdrawiam Was serdecznie i z niecierpliwością czekam na wyrok.

Mariusz Kasprzak

20180217_223959.thumb.jpg.a6938727fc6cf2742bacae46b62ad4bd.jpg

20180217_224522.thumb.jpg.f75ba509e44c6287a590b47d0f753164.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kolego,

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź w tej sprawie. Przeczytałem kilka razy tę instrukcję i wynika z niej, że w pewnym momencie należy podłączyć nadajnik do komputera poprzez złącze USB. Domyślam się, że w aplikacji Companion nadajnik musi być widoczny. Problem w tym, że mój komputer teraz nie widzi nadajnika, ani karty pamięci w nim zainstalowanej. 

Po włączeniu wtyczki USB do komputera słychać charakterystyczny dźwięk i tyle. Zresztą już o tym wcześniej napisałem.

Chyba, że coś źle zrozumiałem i na tym etapie nadajnik nie musi być widoczny przez Companion i przez komputer (???).

Pół nocy nie spałem. Boję się, że padło mi w nadajniku gniazdo USB.

Może jest jakiś sposób, aby przywrócić ustawienia fabryczne. Może wciska się jakąś kombinację przycisków i wszystko się naprawia (marzenie ściętej głowy ???).

Pozdrawiam serdecznie i nadal czekam na pomoc.

Mariusz Kasprzak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie musi być widoczny jawnie w Windows. Programujesz bezpośrednio procesor Horusa, w trybie STM32 Bootloader. Ważna jest podmiana sterowników programem Zadig, tak jak opisujemy tutaj:

https://77hobby.pl/uaktualnienie-opentx-w-trybie-stm32-n-14.html

Inny cel artykułu, ale część o instalacji sterowników możesz przeprowadzić jeden do jeden. Ważne, abyś na koniec widział (wyłączony Horus, podłączony do portu USB) urządzenie STM32 Bootloader w Menedżerze Urządzeń Windows.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kolego,

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź w tej sprawie. Przeczytałem kilka razy tę instrukcję i wynika z niej, że w pewnym momencie należy podłączyć nadajnik do komputera poprzez złącze USB. Domyślam się, że w aplikacji Companion nadajnik musi być widoczny. Problem w tym, że mój komputer teraz nie widzi nadajnika, ani karty pamięci w nim zainstalowanej. 

Po włączeniu wtyczki USB do komputera słychać charakterystyczny dźwięk i tyle. Zresztą już o tym wcześniej napisałem.

Chyba, że coś źle zrozumiałem i na tym etapie nadajnik nie musi być widoczny przez Companion i przez komputer (???).

Pół nocy nie spałem. Boję się, że padło mi w nadajniku gniazdo USB.

Może jest jakiś sposób, aby przywrócić ustawienia fabryczne. Może wciska się jakąś kombinację przycisków i wszystko się naprawia (marzenie ściętej głowy ???).

Pozdrawiam serdecznie i nadal czekam na pomoc.

Mariusz Kasprzak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mariusz - piszesz to samo co w poprzednim poście, a ja w tzw. "międzyczasie" już Ci odpowiedziałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kolego ponownie,

To przez pomyłkę wysłałem do Ciebie po raz drugi prośbę o pomoc. Nie jestem jeszcze dobrze obyty z tym forum.

A teraz do rzeczy.

Ujrzałem dzięki Tobie małe światełko w tunelu ale nadal nie uporałem się z problemem przywrócenia nadajnika do pierwotnego stanu sprzed aktualizacji (i chyba polegnę).

Dzięki Twoim wskazówkom „przeszedłem” na OpenTX. Jednak wydaje mi się to oprogramowanie bardzo „okaleczone”. Być może jest to spowodowane usterką, którą podejrzewam (awaria pamięci wewnętrznej nadajnika). Po włączeniu nadajnika bez karty SD wyświetla się napis: „Brak karty SD” i na tym koniec. Po włożeniu karty SD uruchamia się aparatura ale, tak jak już wcześniej napisałem, działa topornie. Nie można skalibrować drążków. W SCHANNEL MONITOR czerwone paski wskazujące wychylenia drążków drgają jak oszalałe (od 1-go do 4-go kanału). To tak, jakbym nimi energicznie wymachiwał

we wszystkie strony. Przyciski po lewej stronie działają topornie. Trochę za bardzo słychać szum głośniczka. Wielu ustawień w ogóle nie znalazłem.

Na tę chwilę zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja FrOS.

Po „przejściu” na FrOS (za pomocą aplikacji Companion) nie udało mi się ani razu włączyć nadajnika (a kilka razy „przechodziłem”). Próbowałem nawet przy użyciu programiku DfuSe Demo to zrobić, ale w okienku „Available DFU Devices” nie było widać żadnego urządzenia USB. Tym samym nie mogłem załadować pliku .dfu.

Po flashowaniu poprzez jednoczesne wciśnięcie włącznika zasilania i przycisku ENTER pojawia się dobrze znany napis: „Component IXJT Updating… This will take a few seconds" i na tym również koniec. Tym razem nie musiałem już rozkręcać aparatury, aby wyciągnąć wtyczkę od akumulatora. Wystarczy dłużej przytrzymać wciśnięty przycisk zasilania (około 15 sekund).

W Kontrolerze uniwersalnej magistrali szeregowej nie ma STM32 Bootloader.

Jest za to w Universal Serial Bus devices ale nie wiem, czy to dobrze?

Firmware mojego Horusa, to FCC. Zatem za każdym razem instalowałem oprogramowanie np.: X10_NEU_1203_frtx. Myślę, że tutaj z mojej strony nie ma pomyłki (???).

No, co mogę jeszcze napisać?

Po podłączeniu włączonego Horusa do komputera widać tylko kartę pamięci SD, stąd moje podejrzenie o uszkodzeniu pamięci wewnętrznej nadajnika (dodatkowo upewnia mnie ten komunikat zaraz po włączeniu aparatury: „Bad Radio Data”).

No chyba, że znowu się mylę? I to by było wspaniałe!!! Ale to już nie zależy ode mnie.

Pół nocy, całe przedpołudnie i do tej chwili walczyłem jak umiałem ale poległem. Psychicznie jestem zdruzgotany (drugie pół nocy nie przespałem).

Teraz już tylko od Twoich rad Kolego wszystko zależy (???).

W międzyczasie obejrzałem kilka króciutkich filmików na YouTube.

Na jednym z nich gościu instaluje zarówno pliki EU, jak i NEU jednocześnie (do wspólnego worka) i wszystko się udaje. Trwa to niecałe dwie minuty. Oglądając to zupełnie zgłupiałem. Ponoć nie można instalować ich obu na raz (???).

Mimo wszystko żałuję, że wcześniej nie natknąłem się na ten filmik.

Może do tego wszystkiego by nie doszło.

Na koniec dołączam Ci fotki na dowód mych słów.

Pozdrawiam Cię serdecznie i modlę się o szczęśliwe zakończenie tej sprawy.

Mariusz Kasprzak

Przechwytywanie.thumb.PNG.7ba4ac26505a532e21704e20ccf50f42.PNG5a8aebabe69f6_DfuSeDemo.thumb.PNG.393a04aa0202f682808d53dadb2c1fd4.PNG20180219_101420.thumb.jpg.5c7cd264e0607382f68e257576512b89.jpg20180218_201615.thumb.jpg.c967d45d464c217e066186f65fc10aa0.jpg20180218_201437.thumb.jpg.8dc3d47491e1878146e28d077907c1a9.jpg20180218_201343.thumb.jpg.337b85ef0d6ccaff3ab15a4a26fed854.jpg20180218_200833.thumb.jpg.5e7ca8d4111aa58cb4d26fcb1a7acc47.jpghttps://www.youtube.com/watch?v=Ts6WpbrTUDI

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z STM32 Bootloader masz dobrze, inaczej nie udałoby się wgrać oprogramowania poprzez Companion.
Nie da się jednocześnie zainstalować wersji EU i NEU. Albo to, albo tamto.

Nie piszesz, co masz na karcie SD. OpenTX powinno mieć swoją zawartość  i to samo FrOS ma swoją zawartość. Niezgodność mogłaby mieć wpływ na kiksowanie systemu.

Dobrze by było, gdybyś nagrał filmik z procedury wgrywania i potem uruchomienia aparatury. Łatwiej by było coś zauważyć i poradzić. Najlepiej gdyby to było "przejście" na OpenTX poprzez Companion, większość z nas robiła takie rzeczy. Być może nieświadomie popełniasz jakiś istotny błąd. Tylko najpierw naładuj pakiet nadajnika i spróbuj na innym kabelku USB.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z przyjemnością dodam film, tylko proszę o podpowiedź jak to zrobić. Już w ostatnim poście chciałem zamieścić krótki filmik o migających czerwonych paskach w SCHANNEL MONITOR ale wyświetliła mi się informacja, że nie można takich plików dołączyć do postu, czy coś w tym rodzaju.

Tak, czy inaczej zabieram się do pracy.

Jeżeli dobrze zatrybiłem, to chodzi o przycisk "wstaw inne media"?

Chyba dobrze kombinuję.

Pozdrawiam Was i dziękuję za cierpliwość do mnie.

Mariusz Kasprzak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na tym forum jest limit 50 MB, więc może być za mało, a poza tym pliki filmowe raczej nie przejdą (tylko obrazki). Filmik to raczej wstaw na jakiś portal filmowy lub plikowy (np. YouTube) i wstaw tutaj link.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawie na pewno nic nie masz uszkodzone. Taranisów, ani Horusów praktycznie nie można uszkodzić przez wykonywanie upgrade. Zawsze istnieje możliwość wgrania oprogramowania do pamięci flash procesora w trybie STM32 Bootloader. Tak więc głowa do góry i na spokojnie do pracy.

Odnośnie STM32 Bootloader:

Jak napisał komarkus, skoro wgrało się OpenTX, jest OK. Z tego co widzę po prostu Twój Windows pokazuje sterowniki częściowo po polsku i częściowo po angielsku. STM32 Bootloader masz działający i w dobrym miejscu, tyle że po angielsku. Tutaj temat można więc zamknąć.

Odnośnie OpenTX:

Jeśli chcesz pozostać przy OpenTX, to praktycznie jesteś już w domu. Musisz tylko załadować na kartę SD pliki OpenTX odpowiadające wersji OpenTX, którą wgrałeś do Horusa. Jak OpenTX zobaczy pliki, to wszystko zacznie działać: będzie można przeprowadzić kalibrację, etc. OpenTX polega wyłącznie na karcie SD, więc bez niej po prostu nie działa poprawnie.

To normalne, że w OpenTX widać tylko kartę SD. Po prostu OpenTX nie wykorzystuje pamięci flash Horusa.

Odnośnie FrOS:

Przeprowadź procedurę powrotu do FrOS, dokładnie zgodnie z opisem, do którego link podałem wcześniej. To też musi działać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kolego Michale, dzień dobry Wam wszystkim,

Trochę się nie odzywałem ale nie dlatego, że Was w jakikolwiek sposób zlekceważyłem,

czy odpuściłem sobie ten temat na dobre.

Nic z tych rzeczy.

W pierwszej kolejności, to zwyczajnie padłem jak pies Pluto po tylu nieprzespanych nocach i przeżytym stresie. Normalnie organizm mi się zbuntował i wystawił mi rachunek.

Trzydzieści lat temu, to mogłem tak ciągnąć przez wiele nocy ale to już historia.

W tym czasie kilkanaście razy walczyłem z przywróceniem systemu nadajnika do FrOS. Dzielnie walczyłem ale poległem.

Zajmowałem się też spisywaniem na bieżąco wszystkich swoich przemyśleń na ten temat  oraz wniosków z pierwszych godzin użytkowania systemu OpenTX.

No i trochę się tego nazbierało i końca nie widać.

Poświęciłem również kilka ładnych dni na przetłumaczenie (niestety przy pomocy Tłumacza Google-może być w związku z tym wiele nieścisłości oraz błędów)

i zredagowanie instrukcji uaktualnienia Firmware nadajników X10 / X10S w systemie Open TX, powrotu do systemu FrOS itp.

Jeżeli jesteście zainteresowani, to z chęcią udostępnię Wam tę instrukcję. Może chociaż

w ten sposób odwdzięczę się Wam za okazane mi wsparcie i pomoc.

Może ta instrukcja pomoże komuś w bezproblemowej aktualizacji systemu operacyjnego FrOS, czy przejściu na system Open TX.

A teraz pora na szczegółową relację z próby przywrócenia systemu z OpenTX do FrOS:

1. Przygotowuję sformatowaną (FAT 32) kartę micro SD.

2. Tworzę w niej katalogi: FIRMWARE i LOGS.

3. Kopiuję na kartę SD plik .bin oprogramowania FrOS.

4. Nadajnik wyłączony. Podłączam go do komputera kablem USB.

5. Uruchamiam program Companion, sprawdzam ustawienia nadajnika X10 / X10S.

6. Klikam na „Zapisz firmware do radia”.

7. Klikam na „Załaduj” i wybieram plik bootload.dfu.

8. Klikam na „Zapisz do radia”.

Sprawdzam, czy jest odznaczony „Sprawdź kompatybilność firmware” i rozpoczynam flashowanie.

9. Odłączam kabel USB od  nadajnika.

10. Wyłączam nadajnik i wkładam do niego kartę micro SD.

11. Wciskam i przytrzymaję enkoder obrotowy w dół (pokrętło Enter) i jednocześnie naciskam i przytrzymuję włącznik zasilania, aż pierwszy tekst zostanie wyświetlony

na ekranie.

12. Kiedy proces flashowania oprogramowania zostanie uruchomiony i zakończy się "Pomyślnie", wtedy krótko naciskam przycisk włącznika i system zostanie wyłączony.

13. Naciskam i przytrzymuję przycisk zasilania, aż pierwszy tekst zostanie wyświetlony

na ekranie. Wyświetlany komunikat jest już aż za dobrze mi znany:

I na tym koniec.

Proszę o podpowiedź Michale, czy na karcie micro SD utworzyłem odpowiednią ilość folderów (tutaj doszukuję się błędu) i czy czegoś tam nie brakuje.

Oj, padam znowu na twarz, a tu w ostatniej chwili zauważyłem, że nie uruchomiłem programu Zadig, aby połączyć się z komputerem przy wyłączonym nadajniku (podmiana

sterowników). Może to też jest jedna z przyczyn kolejnego niepowodzenia? Jak się wyśpię, to powtórzę wszystko od nowa z programem Zadig.

A ten tekst poniżej był pisany wcześniej. Na tym kończę. Jest 04:30. Idę spać.

Jeżeli nie uszkodziłem sobie pamięci wewnętrznej w nadajniku, to może „nadpisałem” sobie jakieś sterowniki od tejże pamięci Flash Memory. Na czym to polega, to już dokładnie nie wiem. Autorzy tej instrukcji wspomnieli coś, że jeżeli spróbujemy zainstalować sterownik STM32 Bootloader przy włączonym nadajniku, to wówczas istnieje możliwość nadpisania jakichś tam sterowników. Ja tego nie robiłem ale może w inny sposób nadpisałem sobie sterowniki od pamięci wewnętrznej, czy uszkodziłem (lub usunąłem) jakieś pliki. No i wtedy mamy już prawdopodobnie sytuację bez wyjścia.

Dziwię się bardzo programistom z FrSky, że nie pomyśleli o opcji przywrócenia systemu, tak jak to ma miejsce np. w systemie Windows (mam tu na myśli punkty przywracania systemu).

Zastanawiam się ilu takich „geniuszy umysłu”jak ja polegnie w najbliższym czasie przy aktualizacji oprogramowania FrOS w Horusie X10S? Wystarczy mały błąd, pośpiech i po herbacie.

Do systemu OpenTX powoli już się przekonuję. Zaczyna mi się podobać. Rzeczywiście po ściągnięciu dodatkowych plików ze strony open-tx.org i skopiowaniu na kartę SD nadajnik działa już normalnie. Bez najmniejszego problemu skalibrowałem drążki i wykonałem inne prostsze ustawienia (ustawienie daty, godziny, motywu, nazwy modelu itp.). Niestety czeka mnie jeszcze długa droga, aby opanować inne funkcje (ustawienia mikserów, telemetrii, funkcje specjalne, ustawienia globalne itp.). No, ale co tam?  Mam 130 stronicową instrukcję obsługi Horusa w systemie FrOS (po angielsku), to może przez analogię coś tam zakumam. Tylko, to wszystko jeszcze muszę sobie przetłumaczyć.

Ale najważniejsze jest to, że bez najmniejszych problemów (w kilkadziesiąt sekund) nawiązałem połączenie z dwoma odbiornikami: RX8R i G-RX8. Tego obawiałem się najbardziej. Wcześniej na wyświetlaczu widniała skala jakości (mocy) połączenia ale nie była podświetlona. Pomyślałem, że padł mi moduł IXJT. Dopiero po nawiązaniu połączenia z odbiornikiem wszystkie pionowe słupki tego wskaźnika podświetliły się i wtedy zrozumiałem, że niepotrzebnie panikowałem. No, ale skąd mogłem to wiedzieć? Dopiero od kilku dni jestem nowym użytkownikiem systemu OpenTX.

Podłączając włączonego Horusa nadal nie widzę dysku pamięci wewnętrznej Flash Memory  (16 MB) tylko kartę micro SD (w tym wypadku o pojemności 8 GB).

Przypomnę jeszcze raz.

System OpenTX zapisałem do wyłączonego nadajnika (poprzez STM32 Bootloader) przy użyciu aplikacji OpenTX Companion. Slot na kartę micro SD był pusty, więc OpenTX musiał zapisać się w pamięci wewnętrznej nadajnika, a jak nie tam, to gdzie? Nie rozumiem. Dopiero po zakończeniu instalacji systemu OpenTX włożyłem do nadajnika  kartę micro SD z dodatkowymi plikami (około 115 MB).

Dziwnie zachowuje się ta pamięć wewnętrzna Flash Memory. Z jednej strony przyjmuje dane, pozwala w sobie instalować oprogramowanie, pliki itp., a z drugiej strony nie chce się ujawnić. Poprawcie mnie, jeżeli w tym momencie wypisuję głupoty (i nie tylko w tym).

Dobrze, że mam chociaż dobrze działający (tak myślę) nadajnik z systemem OpenTX.

Aż boję się pomyśleć, co by było, gdyby nie było możliwości zainstalowania w Horusie (po nieudanej aktualizacji oprogramowania FrOS) systemu Open TX? U żonci miałbym przechlapane na bardzo długo.

Czy ten nadajnik okaże się w pełni funkcjonalny z „okaleczoną” pamięcią wewnętrzną? Czas pokaże.

Podsumowując ostatecznie.

Mam w nadajniku oprogramowanie OpenTX z wersją 2.2.1. Prawdopodobnie będę je mógł w przyszłości aktualizować (raczej będzie to za każdym razem instalowanie kolejnej wersji). Niestety na dzień dzisiejszy nie mogę zobaczyć w folderze Komputer dysku Flash Memory nadajnika, a co  za tym idzie nigdy nie będę mógł wrócić do systemu fabrycznego FrOS. To jest oczywiście moja konkluzja i obym się tutaj po raz kolejny mylił.

Świadomość, że ten mój wymarzony i prawdopodobnie ostatni w życiu nadajnik jest gdzieś tam w środku uszkodzony jest trochę dołująca. Ale co zrobić? Trzeba będzie jakoś z tym żyć.

Prezentując program OpenTX Companion w pewnym momencie przestrzegasz Michale innych użytkowników, aby „nie ruszać” pamięci wewnętrznej nadajnika, bo można narobić sobie kłopotów. W moim przypadku już mi to nie grozi. Już bardziej nie namieszam, bo nie będę miał gdzie. Nie zepsuję tego, czego nie widzę. I to jest z drugiej strony ogromny pozytyw, z którego jestem zadowolony.

Zdążyłem już w międzyczasie skopiować do folderu IMAGE w karcie SD kilka zdjęć swoich modeli. Zajęło mi to kilka minut, tylko musiałem programem Picosmos zmniejszyć ich rozmiar na 192x114, bo w oryginalnej wielkości nie były widoczne.

Przy okazji tłumaczenia instrukcji natknąłem się na opis dotyczący przycisku resetowania. Znajduje się w jednym z dwóch otworków obok gniazda na kartę micro SD.

Do resetowania akumulatora najlepiej nadaje się zwykła wykałaczka. Już nie trzeba dłużej trzymać wciśniętego przycisku włącznika nadajnika albo rozkręcać aparaturę i wyciągać wtyczkę od akumulatora.

W trakcie przeglądania folderu IMAGE na karcie SD w pewnym momencie zawiesił mi się nadajnik, no i wtedy wykałaczka przydała się. Powodem zawieszenia się aparatury prawdopodobnie były 4 skopiowane na kartę SD zdjęcia ale nie pomniejszone jeszcze do odpowiednich rozmiarów.

Komunikat „Bad Radio Data” prawdopodobnie nie dotyczy pamięci wewnętrznej Flash Memory nadajnika, tylko karty SD. Chwilę po tym komunikacie pojawia się następny: „Preparing card” (przygotowywanie karty). To wszystko ma miejsce po pierwszym uruchomieniu nadajnika, zaraz po zainstalowaniu oprogramowania OpenTX. Po kolejnych uruchomieniach tych dwóch komunikatów już nie ma.

To mnie napawa nadzieją, że być może nie jest tak źle z moim nadajnikiem.

Czytając tę instrukcję kolejny raz, nie wiem już który, zauważyłem niekonsekwencję autorów tego opracowania. Z jednej strony piszą:

„Podczas podłączania i odłączania X10 / X10S od komputera z systemem Windows

oraz kopiowania plików należy zachować szczególną ostrożność.

Przypadkowe skopiowanie niewłaściwego pliku lub usunięcie plików systemowych

z wewnętrznego dysku Flash Memory X10 / X10S  może spowodować, że system nie będzie działać. Odzyskanie niedziałającego systemu może być trudne, ponieważ system musi umożliwić dostęp do napędu Flash Memory”,

a z drugiej strony podają jeden z dwóch sposobów przywrócenia systemu FrOS

w nadajniku (brak oprogramowania operacyjnego FrOS w nadajniku). W tym momencie znowu nic nie rozumiem. Chyba, że mieli na myśli sytuację, w której nowy użytkownik OpenTX zapomniał zrobić kopię zapasową dysku Flash Memory ale nie uszkodził sobie żadnych plików, tak jak to być może ma miejsce w moim przypadku.

Podszedłem do tego tematu zbyt lekceważąco, za co zostałem sromotnie ukarany.

Przed aktualizacją pomyślałem, że najwyżej oprogramowanie się nie zaktualizuje i nic poza tym się nie stanie. Nie ma się czym przejmować. Zasugerowałem się systemem Windows ale mam przynajmniej nauczkę na przyszłość. Następnym razem, jeżeli nie będę pewien czegoś na 100%, to się tego nie dotknę. Poproszę bardziej doświadczonego kolegę o pomoc, czy coś w tym rodzaju. Podejdę do tego z uwagą i należytą starannością.

Piszecie mi też Koledzy, abym zaopatrzył się w inny kabel USB, sugerując tym samym, że być może za to całe zamieszanie z przywróceniem systemu FrOS odpowiada niewłaściwy kabel USB.

Wydaje mi się, że skoro na tym kablu zainstalowałem poprawnie OpenTX, to i FrOS też powinien dać się zainstalować. Chyba, że jestem w błędzie? Nie upieram się. Dla mnie każda Wasza podpowiedź, czy rada jest bezcenna.

I to by było na tyle.

Jeżeli dopatrzyliście się Koledzy jakichś błędów z mojej strony przy przywracaniu nadajnika do FrOS, to bardzo chętnie się z nimi zapoznam.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Mariusz Kasprzak

 

 

 

 

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

13.jpg

14.jpg

15.jpg

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Procedura przywrócenia FrOS dla X10 / X10S może wyglądać tak:

1. Naładować do pełna akumulator Horusa!

2. Ściągasz i rozpakowujesz do jakiegoś tymczasowego katalogu plik ZIP zawierający pliki najnowszej wersji FrOS:

image.thumb.png.64e1c59cb49c1d1d50001d55661390a7.png

image.thumb.png.ee85def72613fa13acc20712d0c51428.png

3. Formatujesz kartę SD, jako FAT32 (najlepiej bezpośrednio na komputerze, używając jakiegoś czytnika kart):

image.png.c0538a3d64a42753e4d15163723e6a0d.png

Dla bezpieczeństwa można nawet bez zaznaczania opcji "Quick Format", żeby upewnić się, że karta nie jest uszkodzona (zostanie przeprowadzone pełne formatowanie karty).

4. Na świeżo sformatowanej karcie zakładasz katalog FIRMWARE i do tego założonego katalogu (nigdzie indziej!) wgrywasz plik .bin FrOS. Musi to być jedyny plik w katalogu FIRMWARE. Żadne inne katalogi ani pliki w tym momencie nie są potrzebne.

image.thumb.png.2613d65de1641eb0ffa9bdc50e5b0d39.png

image.thumb.png.646d6f3a38295c88cd30625246a2b837.png

Wgrywaj najnowszą, aktualnie dostępną wersję pliku BIN, ściągniętą ze stron FrSky w pakiecie ZIP (w tej chwili dla X10 / X10S FrOS wersja 1.2.03), z właściwym układem drążków (w przykładzie MODE 2) i wersją firmware modułu nadawczego (EU dla Europy i NEU dla reszty świata).

Odłącz kartę od komputera, uprzednio wysuwając ją w bezpieczny sposób z systemu Windows (ważne!).

W tym kroku mamy przygotowaną kartę. Nie wkładaj jej jeszcze do Horusa. Jeśli w Horusie jest jakakolwiek inna karta (np. z OpenTX) wyjmij ją.

5. Przyłączasz wyłączonego Horusa do komputera. W menedżerze urządzeń Windows powinien być widoczny w taki (lub podobny) sposób:

image.thumb.png.55afe478caee562471a7aa75dc310377.png

Jeśli tak nie jest, trzeba użyć narzędzia Zadig (szczegóły w artykule Uaktualnienie OpenTX w trybie STM32).

6. Przy użyciu OpenTX Companion wgrywasz do Horusa plik bootloader (znajduje się on w uprzednio ściągniętym pakiecie ZIP), odpowiedni dla danej wersji FrOS dla X10 / X10S:

image.thumb.png.49a9bdd2c210c33cf782bc3fd4248737.png

image.thumb.png.da14f24c7ee5e75ed8356811f709d71c.png

(w zasadzie wybór konkretnego radia w tym miejscu nie powinien mieć większego znaczenia, ale też nie zaszkodzi...)

image.thumb.png.944e76ab734a9fe8cd4323736058addb.png

image.png.136178cd1e16809f2c02ba094155ff46.png

image.thumb.png.3211c8ea2fe8d8f118700e30dae99295.png

7. Wysuwasz w bezpieczny sposób urządzenie STM32 BOOTLOADER:

image.png.40ae818efdf77fc34330e036bce80032.png

Dopiero teraz można bezpiecznie odłączyć Horusa od komputera (ważne!).

8. Wkładasz do Horusa uprzednio przygotowaną kartę SD.

9. Przyciskając ENTER (środek obrotowego enkodera z prawej strony ekranu) jednocześnie krótko wciskasz włącznik zasilania. Horus zacznie zapisywać obraz FrOS z karty SD do pamięci programu procesora:

5a93cd9e498eb_X10SFlashFrOS.thumb.jpg.1a1a4594e0922db68182ef30803e27cb.jpg

Jeśli nic się nie dzieje, to znaczy, że źle została przygotowana karta SD (np. jest więcej niż jeden plik w katalogu FIRMWARE, może jakiś ukryty plik?).

10. Jeśli widzisz ekran jak powyżej ("Successfull"), wyłączasz Horusa, krótko wciskając włącznik zasilania. Ekran zgaśnie.

11. Przytrzymujesz włącznik zasilania, aż pojawi się ekran uaktualniania firmware wewnętrznego modułu nadawczego IXJT:

5a93ce0b60a3c_X10SFlashIXJT.thumb.jpg.66a0024738950351226459517c72186d.jpg

5a93d8a95b4f7_X10SFlashIXJTdone.thumb.jpg.f2f08c52a2a42761387a324d0e73852c.jpg

Uaktualnienie firmware modułu nadawczego przebiegnie samoczynnie. Postęp uaktualniania pokazywany jest przez dodawane kropki za napisem "This will take a few seconds". Faktycznie trwa to poniżej minuty. Po zakończeniu uaktualniania Horus automatycznie wyłączy się (ekran znowu zgaśnie).

12. Przytrzymaj włącznik zasilania, aż do normalnego uruchomienia Horusa, tym razem już pod FrOS:

5a93ce667e859_X10SFrOSBoot.thumb.jpg.7211749909d145f18dde0cf40eb69c1f.jpg

5a93cf3b85b58_X10SFrOSStarted.thumb.jpg.9d93e16eea0762a1888440ca5d3620e0.jpg

13. Włączonego Horusa można podłączyć do komputera, aby upewnić się, że jest on widoczny jako dwa dyski (urządzenia pamięci masowej). Jeden dysk to pamięć flash Horusa, drugi to karta SD:

image.png.d570cdaeefe6f72493c354e060b3d89e.png

W moim przypadku pamięć flash Horusa widoczna jest jako dysk "J". Zawartość tego dysku powinna być następująca:

image.thumb.png.fd1b48a92502b2e7f550cba408421eb0.png

Jeśli taka nie jest, to można ją ściągnąć ze stron FrSky i podmienić, uważając by były tam tylko te pliki, które dostarcza FrSky w pliku ZIP:

image.thumb.png.6e3479103d81852a54499f8dfeebe0fe.png

To tyle. Ciesz się FrOS, choć jak zwykle namawiam do OpenTX :).


Wydaje się, że jest to wiele kroków do wykonania, ale to tylko dlatego, że opisałem procedurę naprawdę szczegółowo. Tak naprawdę sprawa polega na wgraniu bootloadera do pamięci programu procesora, po czym Horus wykonuje program zawarty w bootloaderze, wgrywając z karty właściwy plik BIN obrazu FrOS. Następnie przeprowadzana jest jeszcze aktualizacja firmware wewnętrznego modułu nadawczego IXJT, ale to już Horus robi sam, jako pierwszą czynność wykonywaną z pamięci programu. Całość zajmuje poniżej 5 minut, i to razem ze ściąganiem odpowiednich plików.

 

Na koniec słowo o "znikającej" pamięci flash. Bynajmniej nie działa ona dziwnie. Po prostu są dwie pamięci flash:

  1. Pamięć programu procesora STM32 (ją właśnie uaktualnia się w trybie STM32 BOOTLOADER / DFU) wgrywając oprogramowanie systemowe FrOS lub OpenTX. Pamięć programu procesora nie jest widoczna w systemie operacyjnym komputera (np. MS Windows) jako dysk (urządzenie pamięci masowej).
  2. Pamięć "robocza" do wykorzystania użytkowego przez oprogramowanie systemowe. FrOS z niej korzysta i pamięć robocza jest widoczna jako dysk pod Windows (poza kartą SD, która jest widoczna jako drugi dysk, jeśli jest włożona do Horusa). OpenTX natomiast polega w pełni i wyłącznie na karcie SD i dlatego pamięć użytkowa flash nie jest widoczna jako dysk.

Tak więc nic Ci się Mariusz nie uszkodziło :).

Powodzenia – daj znać, jak Ci poszło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witaj Michale, dobre popołudnie,

Bardzo dziękuję Ci za szczegółowy przepis na powrót do FrOS.

Za pierwszym razem (po flashowaniu) doszedłem do sytuacji, w której wreszcie coś drgnęło. Zaczęły pojawiać się kropki jedna po drugiej. Doszły do końca wiersza i na tym proces uaktualnienia modułu IXJT zakończył się. A już myślałem, że wreszcie dopłynąłem do brzegu.

20180228_115712.thumb.jpg.e66d5cd5d440359bb0759fe2acecd9d8.jpg

Czekałem długo i nic. Wreszcie musiałem użyć wykałaczki (reset akumulatora).

Zrobiłem wszystko dokładnie tak, jak mi napisałeś.

Co ciekawe, przy następnych próbach kropki już się nie pojawiły ani razu. Flashowanie kończyło się jak wcześniej.

Tylko jeden, jedyny raz udało mi się zajść z flashowaniem dalej niż zwykle.

W trakcie wgrywania Firmware do radia zauważyłem pewien błąd (dfuERROR).

U Ciebie na zdjęciu jest wszystko w porządku (Determining device status: state = dfuUPLOAD-IDLE, status = 0).

16.thumb.jpg.3a454698ce42dd65b36d003c6ce02196.jpg

U mnie natomiast jest tak:

17.thumb.jpg.b2481afcad27d9180be4321b3d2f2efc.jpg

Może tu jest pies pogrzebany?

Po wielu eksperymentach znalazłem sposób, aby i u mnie we wszystkich wierszach nie było błędu (status = 0).

Mogę to osiągnąć na dwa sposoby:

1. Jeżeli widzę dfuERROR itd., to jeszcze raz zapisuję Firmware do radia i wtedy nie ma już żadnego błędu.

2. Przed zapisaniem Firmware do radia najpierw "wyciągam" te Firmware z poprzedniej próby, czyli wykonuję: "Odczytaj Firmware z radia" do folderu na Pulpicie i wywalam do kosza. Dalej wykonuję "Zapisz Firmware do radia" i wtedy też nie mam żadnego błędu, wszystko jest tak, jak u Ciebie.

Ale co z tego, skoro finał jest zawsze ten sam.

Zastanawiam się jeszcze nad wyciągnięciem wtyczki od akumulatora, po wgraniu Firmware do radia, i pozostawieniu nadajnika w takim stanie na kilka godzin. Przeczytałem o tym z instrukcji wcześniej cytowanej ale nie wiem, czy dobrze zrozumiałem przekaz autorów.

Jak sobie poleży kilka godzin, to rzekomo wszystko się zresetuje i wtedy będzie można przeprowadzić flashowanie itd.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za CIERPLIWOŚĆ do mnie.

Mariusz Kasprzak

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy dfuERROR ma jakieś znaczenie. Wydaje się, że nie. Po resecie dostajesz jednak status dfuIDLE, a programowanie koniec końców przebiega poprawnie.

Plik BIN jest wgrywany do pamięci procesora, a następnie wykonywany (pierwszą czynnością programu jest uaktualnienie firmware modułu nadawczego IXJT). Z tego co piszesz, dopiero tutaj zaczynają się problemy. Być może w jakiś sposób uszkodzony jest sam moduł nadawczy IXJT, który nie daje się uaktualnić.

Skontaktuj się ze swoim sprzedawcą (w sumie to on powinien Ci pomagać :)) i zobacz, co powie.

EDIT: Wcześniej nigdy nie zwróciłem uwagi – przy wgrywaniu OpenTX, też miałem dfuERROR, samoczynnie zresetowany na dfuIDLE (tak jak u Ciebie).

Edytowane przez MAK
Uaktualnienie o dfuERROR vs. dfuIDLE

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam Cię Michale,

Dzień dobry Wam wszystkim!!!

Trochę się nie odzywałem, ale co miałem począć, jak pozostałem sam na placu boju.
Jednak nie poddałem się.
Zawziąłem się i postanowiłem samemu rozwiklać tę łamigłówkę z "powrotem" mojego Horusa X10S, po fatalnej aktualizacji, do systemu operacyjnego FrOS.
Z wielu powodów nie poddawałem się.
Przede wszystkim chciałem na 100% być pewnym, czy mam uszkodzony modół IXJT itp., czy też wszystko jest w porządku, tylko ja nie umiem prawidłowo "powrócić" do systemu FrOS.
Po drugie, to chciałem się sprawdzić, swoje umiejętności i wiedzę nabytą w trakcie całej korespondencji z Wami, obejrzanych filmów na YouTube, wszystkich Waszych komentarzy i rad zamieszczonych na Forum 77Hobby.
Po trzecie z każdym kolejnym dniem, przy prawidłowo działającej aparaturze z systemem OpenTX, myśli o tym, że być może z nadajnikiem do końca nie jest wszystko w porządku, stawały się dla mnie nie do zniesienia.
Miałem już nawet napisane obszerne wypracowanie z prośbą o pomoc (podobne do tych pisanych do Was) na temat mojego problemu, gotowe do wysłania na adres: NAService@frsky-rc.com.
No i nie zdążyłem, bo... udało mi się wreszcie samemu uporać z tym problemem.
Miałeś Michale rację, że nic nie zepsułem w Horusie i wszystko jest w porządku.
Przed kolejną próbą "powrotu" do FrOS rozkręciłem aparaturę i na kilka dni odłączyłem akumulator, aby porządnie zresetować pamięć modułu IXJT.
Mało tego.
Pierwszą próbę zapisania najnowszego Firmware (wersja 1.2.05) do Horusa, przeprowadziłem przy odłączonym akumulatorze. Na próżno, nic to nie dało.
Przy drugiej próbie wgrywałem wersję 1.2.03 (akumulator podłączony, ale aparatura oczywiście wyłączona). Za każdym razem na sformatowanej karcie mikroSD był tylko jeden folder FIRMWARE, a w nim tylko jeden plik .bin FrOS. Za każdym razem starałem się wykonywać wszystko dokładnie tak, jak mi to szczegółowo opisałeś.
Po kolejnej porażce postanowiłem spróbować poeksperymentować i sprawdzić w praktyce kilka swoich pomysłów.
Na początek wgrałem do Horusa trzy razy z rzędu (dla pewności, aby nie było dfuERROR), to "najpierwsze" Firmware, czyli: Including EU and NEU firmware, wersja 1.1.02.
Pomyślałem też, że być może czegoś brakuje modułowi nadawczemu IXJT i dlatego cierpliwie czeka, aż wreszcie dostanie, co mu jest potrzebne, aby zakończyć proces flashowania.
Ściągnąłem więc jeszcze Flash Contents-Horus X10S i wkleiłem do karty pamięci, oprócz folderu FIRMWARE, te trzy dodatkowe foldery: CONFIG, IMAGES i SOUNDS.
Flashowanie, jak zawsze, zakończyło się sukcesem. Wyłączyłem Horusa, by po chwili znowu go włączyć.
Po włączeniu pojawił się dobrze mi znany napis: „Component IXJT Updating… This will take a few seconds".
Poczekałem chwilę i nic. Zrezygnowany wyłączyłem nadajnik używając wykałaczki (obok gniazda na kartę mikroSD są dwa otworki, a w jednym z nich jest mikrowyłącznik do resetowania akumulatora). Przez chwilę rozmyślałem, co tu dalej począć, jaki jeszcze pomysł wdrożyć. I tak trzymając Horusa w rękach, nie wiem dlaczego, ponownie go włączyłem. Nie wiem na co liczyłem. Znowu ten sam napis. Pomyślałem, żeby wyłączyć nadajnik, bo szkoda czasu, muszę opracować nowy plan działania, zebrać myśli itp. Nacisnąłem wykałaczką na mikrowyłącznik, ale  ułamek sekundy wcześniej zerknąłem, jakby odruchowo, na wyświetlacz.
Za ostatnim wyrazem komunikatu ujrzałem dwie kropki, po czym wyświetlacz się wyłączył.
Pomyślałem, że coś się wreszcie zaczęło dziać, a ja w najważniejszym momencie ostatnich tygodni wyłączam nadajnik. Niestety tego ruchu już nie byłem w stanie cofnąć. Z bijącym sercem włączyłem nadajnik modląc się o kolejną szansę. Po ponownym włączeniu Horusa, po krótkiej chwili, pojawiły się pierwsze kropki. Doszły powoli do końca wiersza.
Pomyślałem, że za chwilę wszystko się rozstrzygnie. Pojawiły się wyrazy w kolejnych wierszach, ale tak szybko, że zdążyłem jedynie przeczytać, że za chwilę aparatura się wyłączy.
I tak się stało. Po kolejnym włączeniu miałem już swojego Horusa z systemem FrOS.

W tym momencie poczułem się przeszczęśliwy, jakbym budował przez wiele miesięcy drogi model i wykonał nim pierwszy, w pełni udany lot. Wreszcie mi się udało!!! Satysfakcja trudna do opisania.
Za to, jak zepsułem Horusa, to poczułem się na odwrót, jakbym ten sam model w pierwszym locie rozbił.
I pomyśleć, że gdybym wtedy, w tym ułamku sekundy przed wyłączeniem aparatury, nie spojrzał na wyświetlacz, to pewnie dalej bym błądził po omacku. Przypadek? Szczęśliwy zbieg okoliczności? Przeznaczenie?
A tak wszystko wróciło do normy.
Nadajnik pamięta nawet dwa, wcześniej utworzone przeze mnie, modele: ORION i DELTA.
Teraz, po ochłonięciu z emocji, już całkiem na spokojnie, zastanawiam się nad tym, co robiłem źle, dlaczego musiałem poświęcić dziesiątki, jak nie setki, godzin na rozwiązanie tego problemu?
Może przyczyną moich ciągłych niepowodzeń był fakt, że na karcie SD był zawsze tylko jeden folder o nazwie FIRMWARE? Jak dokleiłem pozostałe trzy, to od razu sukces.
Może od samego początku powinienem był wgrać do Horusa oprogramowanie: Including EU and NEU firmware, wersja 1.1.02, a nie późniejsze wersje?
Może wcześniej też udałoby mi się wrócić do FrOS, gdybym kilkakrotnie resetował akumulator po flashowaniu? Jednak z tego, co pamiętam, to już to robiłem, niestety bez powodzenia.
Zmieniłem też komputer, przy pomocy którego wgrywałem FrOS do nadajnika.
Poprzedni zabytek miał Windows-a 7 Home Premium, a ten pożyczony od syna miał Siódemkę Profesional z procesorem i5 itd.
Tak wszystko śmigało, że ledwo dopatrzyłem się: dfuERROR; status=10, przy wgrywaniu do Horusa pliku bootloader.
Jest wiele znaków zapytania, ale nie są one dla mnie już takie ważne. Najważniejsze jest to, że z moim nadajnikiem jest wszystko w porządku.
Docelowo wrócę do systemu OpenTX, podoba mi się. Jak ostatnio czytałem na Forum, to jest szansa na polskie menu bez "krzaczków".
U mnie wcześniej też były w menu dziwne znaki, zamiast typowo polskich liter: ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź, ż.
Rozpisałem się w tym temacie bardzo szczegółowo, ale myślę, że może komuś moje doświadczenie pomoże w rozwiązaniu podobnego problemu, a może nawet takiego samego?
No i przede wszystkim jestem Wam to winien za okazaną mi bezinteresowną pomoc.
Jeszcze raz dziękuję Ci Michale i wszystkim Kolegom na tym Forum za poświęcony mi czas i cierpliwość.
Dołączam kilka fotek na dowód, że mi się udało.

Pozdrawiam Was serdecznie!!!

Mariusz Kasprzak

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×