2020-04-17, 22:26
Dziękuję wszystkim za cenne podpowiedzi. Dzisiaj pogrzebałem w radiu przy przełączniku, tak jak poradził Komarkus. W radiu w ustawieniach jest wszystko ok więc podłączyłem moje X9lite pod kompa i poprzez Open TX Companion zaczytałem ustawienia radia a potem włączyłem symulację. O dziwo wg Open TX Companion wszystko jest ok. Klawisz SA chodzi pięknie na 3 pozycjach - oczywiście w trybie symulacji. Czyli niby oprogramowanie jest ok i ustawienia poprawne. Rozebrałem więc radio, dorwałem się do switcha i sprawdziłem miernikiem. Przy przełączaniu switcha SA "prąd" pojawia się na pinach tak jak należy. Porównałem wiec zachowanie switcha SA i SB i działają tak samo. Więc niby jest ok ale dla pewności zamieniłem jeszcze kabelki switchy SA i SB w złączce. I okazało się, że switch SA podpięty w miejsce SB zaczął działać poprawnie, natomiast SB działa w 2 pozycjach. Wniosek jest jeden, switche jako same w sobie są ok. Konfiguracja radia i oprogramowanie też. Może więc być, że problem leży w kolejności podpiętych kabelków do wtyczki - zdjęcie. Pierwsze 3 są od switcha SB, który działa poprawnie, kolejne 3 od switcha SA. Dla SB kolejność jest taka - czerwony/żółty/czarny. Dla SA natomiast - czerwony/czarny/zielony, a więc tak jakby Gnd był zamieniony z zielonym. Natomiast w obu switchach kabelek Gnd podpięty jest do środkowego pina. Podejrzewam więc, że faktycznie dla SA kabelki są zamienione. Zmieniłbym ich kolejność i zobaczyłbym czy zadziała ale boję się, że jak źle puszczę napięcia to mogę zrobić zwarcie i będzie po radiu. Może ma ktoś takie radyjko i mógłby je dla kolegi otworzyć, aby zrobić zdjęcie jak podpięte są kabelki do switchy SA i SB oraz do wtyczki? Jak się okaże, że chińczycy dali plamę i mogę je bez obaw zamienić to kolega, który mi pomógł zostanie Ojcem Chrzestnym mojego latadełka i otrzyma przywilej nadania mu Imienia ? . A co do tego samowolnego rozpędzania się silników to na YT znalazłem filmik, w którym autor tłumaczy że tak ma być i że jest to normalny objaw. Trzeba założyć śmigła, pójść na łąkę i spróbować się wznieść. Jutro idę więc testować Dla pewności podczepię pod drona jakiś ciężar aby dać sobie szansę na reakcję gdyby latadełko chciało samo sobie odlecieć. Klawisze ARM i Failsafe skonfigurowane, działanie awaryjne przetestowane. Jutro dam znać czy się udało i linka do filmu na YT na temat tego samo rozpędzania się silników.

