Liczba postów: 616
Liczba wątków: 56
Dołączył: Aug 2017
Reputacja:
0
Z jakiej baterii zasilasz radio?
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 1
Dołączył: Nov 2019
Reputacja:
0
Lipol Gens Ace 3S 2600 do aparatur. Bateria jest w miarę nowa (od marca) i nie było z nią ani z Crossfire problemów aż do teraz. Jak już zaskoczy to potem działa poprawnie. Jak radio poleży dłużej wyłączone, to potem "włącza" się długo, a np. za drugim razem krótko i jest to reguła - dokładnie jak na filmie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2019-11-15, 22:44 przez
Zgr.)
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2017
Reputacja:
0
Spróbuj zasilić nadajnik niższym napięciem, tak 7-10 V. Moduł Crossfire micro TX ma przepisowo 3,5-13 V. Być może, że zasilanie dla niego 3s (max 12,6 V) jest na krawędzi albo już poza. Któryś element modułu TX (np. kondensator filtrujący zasilanie) może mieć już parametry gorsze od znamionowych i nie wytrzymuje, albo i już "poległ" od nadmiaru napięcia.
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 1
Dołączył: Nov 2019
Reputacja:
0
Sprawdziłem 8,3V i problem nie występuje. Teraz tak, czy to w takim razie wina Crossfire (jeśli tak to nic tylko reklamować, 12,6V nigdy nie przekroczyłem) czy padło coś w samym Taranisie? Teraz kojarzę, że zanim pojawił się ten problem, już jakiś czas temu pojawiały się jakieś "kwiatki". Dokładnie nie pamiętam, ale bywało że coś tam speaker pyknął, raz się chyba włączył sam po wyłączeniu (apraratura) itp. Nie kojarzę też wcześniej aby aparatura przy włączeniu i wyłączeniu pykała sobie speakerem (oczywiście chodzi o jedno pyknięcie a nie taki problem ja na przedstawionym filmie). Czy u Was speaker pyka przy ON/OFF?
Jakie sugestie co do dalszego postępowania- reklamować Crossfire? Wymieniać coś w Taranisie? Sam problem nie jest bardzo uciążliwy, ale boję się czy np. nie padnie zasilanie podczas lotu.
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 4
Dołączył: Sep 2017
Reputacja:
0
Widać, że napięcie ma wpływ. Ja bym potestował zachowanie samego Taranisa, a potem razem z modułem. Będą jakieś wnioski. Potem przyjrzałbym się winowajcy po zdjęciu obudowy. Częsty problem, to nie trzymanie parametrów przez kondensatory elektrolityczne. Czasem puchną - co widać, czasem nie, ale pomierzyć można zawsze. Tutaj sporo zależy od Ciebie, na ile elektronika to Twój "brat".
Jak użyjesz niższego napięcia zasilania, wszystko może działać długo i bezproblemowo, i to bez wnikania w szczegóły. Ja bym tak zrobił (w drugiej kolejności :).