2018-02-24, 08:23
Jako że latam z synem w systemie trener-uczeń, a także na popularnych symulatorach RC, potrzebny był bezprzewodowy przekaźnik sygnału RC, który zastąpiłby tradycyjny kabel mini-jack.
Mając "wolny" odbiornik D4R-II, który standardowo posiada 8-kanałowe wyjście CPPM, właśnie na bazie tego odbiornika złożyłem przekaźnik.
Sercem przekaźnika i jego jedynym aktywnym elementem jest sam odbiornik, przylutowany na stałe do uniwersalnej płytki PCB, z dołączonym portem USB i (równolegle) gniazdem JST. Port USB służy wyłącznie do zasilania, zwykle podczas używania z symulatorami lotu (nie potrzeba wtedy akumulatora). Natomiast gniazdo JST służy do zasilania przekaźnika z akumulatora, kiedy używany jest "w polu" (D4R-II akceptuje bezpośrednio napięcie do 10V).
Do wyjścia CPPM podpięte jest gniazdo mini-jack mono, tak by wygodnie i bez przeróbek można było podłączać adaptery symulatorów lotu lub radio w trybie "uczeń". Kanały CH3 i CH4 odbiornika są na stałe zwarte, tak by zawsze działał w trybie CPPM.
Do zasilania podpiąłem także gotowy woltomierz z wyświetlaczem, aby w trakcie pracy na akumulatorze można było łatwo sprawdzić poziom napięcia zasilania. Można by pewnie jeszcze dołożyć jakiś alarm niskiego napięcia, a przy moich zastosowaniach nie widzę takiej potrzeby.
Całość dopełnia zgrabne pudełeczko z drukarki 3D.
Taki przekaźnik jest nawet fajniejszy niż gotowe bezprzewodowe "dongle" do symulatorów, gdyż przekazuje aż osiem kanałów, podczas gdy popularne "dongle" sześć.
Możliwe zastosowania:
Pracy na mniej więcej godzinkę, razem z projektowaniem pudełka. Koszt wykonania to kilka, maksymalnie kilkanaście złotych (poza odbiornikiem oczywiście).
W sumie nic wielkiego, ale cieszy i może kogoś zainspiruje :).
Mając "wolny" odbiornik D4R-II, który standardowo posiada 8-kanałowe wyjście CPPM, właśnie na bazie tego odbiornika złożyłem przekaźnik.
Sercem przekaźnika i jego jedynym aktywnym elementem jest sam odbiornik, przylutowany na stałe do uniwersalnej płytki PCB, z dołączonym portem USB i (równolegle) gniazdem JST. Port USB służy wyłącznie do zasilania, zwykle podczas używania z symulatorami lotu (nie potrzeba wtedy akumulatora). Natomiast gniazdo JST służy do zasilania przekaźnika z akumulatora, kiedy używany jest "w polu" (D4R-II akceptuje bezpośrednio napięcie do 10V).
Do wyjścia CPPM podpięte jest gniazdo mini-jack mono, tak by wygodnie i bez przeróbek można było podłączać adaptery symulatorów lotu lub radio w trybie "uczeń". Kanały CH3 i CH4 odbiornika są na stałe zwarte, tak by zawsze działał w trybie CPPM.
Do zasilania podpiąłem także gotowy woltomierz z wyświetlaczem, aby w trakcie pracy na akumulatorze można było łatwo sprawdzić poziom napięcia zasilania. Można by pewnie jeszcze dołożyć jakiś alarm niskiego napięcia, a przy moich zastosowaniach nie widzę takiej potrzeby.
Całość dopełnia zgrabne pudełeczko z drukarki 3D.
Taki przekaźnik jest nawet fajniejszy niż gotowe bezprzewodowe "dongle" do symulatorów, gdyż przekazuje aż osiem kanałów, podczas gdy popularne "dongle" sześć.
Możliwe zastosowania:
- bezprzewodowe podłączenie radia do symulatorów lotu (przetestowane z PhoenixRC i Real Flight)
- bezprzewodowe podłączenie radia "uczeń" (radio ucznia binduje się z odbiornikiem w przekaźniku, przekaźnik mini-jackiem łączy się do gniazda DSC w radiu nauczyciela)
- bezprzewodowe połączenie do nadajnika eLeReS (lub innego dalekiego zasięgu), które często montowane są na wysokich masztach
- ...
Pracy na mniej więcej godzinkę, razem z projektowaniem pudełka. Koszt wykonania to kilka, maksymalnie kilkanaście złotych (poza odbiornikiem oczywiście).
W sumie nic wielkiego, ale cieszy i może kogoś zainspiruje :).
Miniatury

